Jej nazwisko na zawsze zapisało się w historii światowej kinematografii. Posiada własną gwiazdę na Alei Sław w Hollywood, informuje strona ipoznan.net. Bohaterką naszego nowego artykułu jest Lilli Palmer.
Narodziła się gwiazda
Lilli urodziła się w 1914 roku. Jej rodzinny Poznań jeszcze przez kilka lat pozostawał pod panowaniem Cesarstwa Niemieckiego. Dopiero po Powstaniu Wielkopolskim, w 1919 roku, Poznań stał się częścią odrodzonego państwa polskiego.
Przyszła gwiazda filmowa i pisarka była córką niemieckiego Żyda Alfreda Peisera, który pracował jako chirurg, oraz austriackiej Żydówki Rose Lissmann. Kobieta pracowała jako aktorka w jednym z lokalnych teatrów w Poznaniu.
Lilli nie mieszkała długo w rodzinnym mieście. Po ponownym przyłączeniu Poznania do Polski los sprowadził rodzinę Peiserów do Berlina. Później dziewczyna na poważnie zainteresowała się teatrem. Prawdopodobnie miała to w genach po matce.
W poszukiwaniu sławy
Spokojne życie nie trwało jednak długo. W 1933 roku rządy przejęli narodowi socjaliści pod wodzą Adolfa Hitlera. To właśnie wtedy niemiecka demokracja przestała istnieć. Naziści szybko poczuli się panami i zaczęli wdrażać swoje zasady. Niemal natychmiast Hitler rozpoczął politykę antyżydowską. Kiedy to się stało, Lilli Palmer została zmuszona do jak najszybszego opuszczenia Niemiec. Przyjechała do Francji i spróbowała swoich sił jako aktorka operetkowa. Utalentowana młoda kobieta prawdopodobnie zdawała sobie sprawę, że to jej nie wystarczy. Marzyła o czymś więcej, o prawdziwej sławie jako aktorka i gwiazda filmowa.
Podróżowała więc dalej. Lilli przeprowadziła się do Wielkiej Brytanii i tam rozpoczęła swoją karierę filmową. Początkowo występowała w kabaretach, gdzie została zauważona przez agentów zajmujących się talentami. Później Lilli podpisała umowę z Gaumont, jedną z najstarszych wytwórni filmowych na świecie (Francja). Jej debiutem filmowym był film “Zbrodnia bez ograniczeń”. Następnie przez kolejne dziesięć lat Palmer grała w różnych brytyjskich filmach.
Burzliwe życie
Życie osobiste tej pięknej kobiety rozwijało się równie szybko, jak jej droga do sławy. W 1943 roku została żoną Rexa Harrisona, a w 1945 roku spełniła swoje marzenie o przeprowadzce do upragnionego Hollywood.

Lilli podpisała kontrakt z legendarnym studiem filmowym Warner Bros, a następnie zagrała w takich filmach jak “Ostatnia runda” oraz “W tajnej misji”.
Czasami występowała na teatralnych scenach, bo była w tym doskonała. W 1951 roku Lilli spróbowała swoich sił jako prowadząca własny program w telewizji.
Nieustannie próbowała swoich sił w różnych twórczych projektach. Wraz z mężem Rexem wzięła udział w produkcji teatralnej “Czarna magia na Manhattanie”. Następnie ich kreatywny duet wystąpił w filmie “The Long Dark Hall”. Ponadto Lilli i Rex wystąpili w filmowej adaptacji produkcji “The Four Poster”. Nawiasem mówiąc, to właśnie za tę pracę Palmer otrzymała Puchar Volpi.
W 1954 roku Lilli Palmer postanowiła wrócić do Niemiec. Czekało tam na nią wiele ciekawych zajęć. Brała udział w różnych projektach, grała w licznych filmach i uczestniczyła w programach telewizyjnych.
Do tego czasu jej małżeństwo z Rexem zaczęło się rozpadać. Rozwiedli się w 1957 roku.

Powód nie jest do końca znany. Jednak w 1957 roku wyszła za mąż po raz drugi. Tym razem jej wybrankiem był charyzmatyczny Argentyńczyk, aktor Carlos Thompson. Małżeństwo to trwało do końca życia aktorki.
Wspomnienia i strach przed zapomnieniem
Widzowie filmowi znają Lilli Palmer głównie z filmów z lat 60. ubiegłego wieku: “W przyjemnym towarzystwie”, “Fałszywy zdrajca” i “Cud białych rumaków”. Do jej najsłynniejszych dzieł należy także udział w filmach “The House That Screamed” i “Piotr Wielki”.
Jej partnerami na planie byli Debbie Reynolds, Fred Astaire, William Holden, Robert Taylor i inni znani aktorzy tamtej epoki filmowej.
W 1975 roku ukazały się wspomnienia Lilli Palmer. Książka nosiła tytuł “Change lobsters – and dance”. Prawdopodobnie autorka nie była zbyt obiektywna w stosunku do siebie. Przecież według wspomnień reżyserki Vivian Matalon i dramaturga Noela Cowarda, Lilli była często niecierpliwa i lekkomyślna. To kreatywne trio pracowało razem nad trylogią “Suite in Three Keys”. Należy zauważyć, że w swoich wspomnieniach Lilli przedstawiła się w zupełnie inny sposób.

W 1978 roku aktorka ponownie napisała swoje wspomnienia. Nie była zadowolona ze sławy, którą już zdobyła przez lata pracy w teatrze i kinie. Osiągnęła poważny wiek i być może myślała, że na ekranach błyszczą teraz zupełnie inne młode gwiazdy. Dlatego postanowiła jeszcze raz o sobie przypomnieć. Tym razem jej wspomnienia, “Czerwony kruk”, zostały napisane w gatunku powieści.
Nie wiemy, czy ta powieść odniosła sukces, ale Lilli Palmer przeszła do historii jako odtwórczyni znakomitych ról w hollywoodzkich, francuskich i niemieckich filmach.

Lilli Palmer była nominowana do Złotego Globu, a także zdobyła Puchar Volpi i Niemiecką Nagrodę Filmową.
Słynna rodowita poznanianka zmarła na raka w 1986 roku. Została pochowana na cmentarzu Forest Lawn w Glendale.